Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdżowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdżowe. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 stycznia 2015

Bułeczki z mięsem

To pierwszy wpis w tym roku, więc, Wszystkim ślę najlepszego i smacznego w 2015! Dlatego też przedstawiam przepis na pyszne bułeczki z farszem mięsnym. Są idealne jako danie karnawałowe, mogą być podane na ciepło, lub zimno. Dobre, jako przekąska, dodatek do dania głównego lub do zabrania do pracy, na wycieczkę, piknik, jako alternatywa zwykłej kanapki. Robi się łatwo i szybko, tylko czasu wyrastania nie można skrócić...na moich domówkach robią furorę....polecam 

Składniki

Ciasto

3 1/2 szklanki mąki
1 szklanka ciepłej wody
paczka suszonych drożdży (7-9g)
1/3 szklanki oleju 
1 łyżeczka soli
1 jajko
tymianek suszony i odrobina mleka do posypania bułeczek 

Nadzienie 

300 g mięsa mielonego
cebula
0,5 szklanki pomidorów z puszki, przecieru własnej roboty lub obrane ze skórki pomidory 
100 g żółtego sera (u mnie cheddar wraz z parmezanem, może być dowolny) 
1 szklanka bulionu 
łyżka oleju
sól, pieprz, ząbek czosnku, tymianek suszony , szczypta cukru

Cebulę drobno siekamy, szklimy na oleju wraz z odrobiną cukru. Dodajemy mięso, smażmy doprawiając solą i pieprzem oraz czosnkiem. (nie za dużo gdyż, bulion i ser są słone, ostateczne doprawienie pozostawiamy na sam koniec) . Dodajemy bulion i pomidory. Dusimy wraz ze startym, na drobnej tarce, serem aż się rozpuści i połowa bulionu odparuje, a farsz będzie gęsty. Ok 30 - 40 min. 
Na sam koniec doprawiamy i posypujemy tymiankiem. Odstawiamy do ostygnięcia.

W dużej misce łączymy mąkę, suche drożdże i sól. Po wymieszaniu dodajemy ciepłą wodę, olej i jajko. Całość łączymy, wyrabiamy, aż ciasto będzie elastyczne. (mikserem ok. 10 min) Ciasto przykrywamy ściereczką, odstawiamy do wyrośnięcia na ok. 30 min. 

Po tym czasie dzielimy na równe porcje, u mnie 12 szt. Z każdej części formujemy kuleczki, które rozpłaszczamy  dłoni. Taki placuszek faszerujemy nadzieniem, zlepiamy i formułujemy bułeczkę. Zlepieniem do dołu wykładamy na blaszkę, z papierem do pieczenia. Każdą bułeczkę smarujemy roztrzepanym jajkiem lub mlekiem i posypujemy tymiankiem. Odstawiamy, pod przykryciem do ponownego wyrośnięcia, na ok. 20 - 30 min. Pieczemy ok. 20 min w 180 st. z termoobigeiem lub aż będą złote. 

Smacznego! 










 

wtorek, 29 lipca 2014

Pizza ekspresowa


O moim uwielbieniu dla książek świadczą liczne wpisy, zdjęcia i inspiracje...kupuję, wycinam z gazet, dostaję w prezencie...księgarnie, poczekalnie, antykwariaty, zakurzone, zapomniane biblioteczki dalszych i bliższych znajomych...każde miejsce jest dobre by znaleźć przepis ....gdybym miała czas i pieniądze, to bym wszystkie je wypróbowała....dzisiejszy przepis pochodzi z ogromnego pudła, gdzie gromadzę "wycinanki"/"wyrywanki", czyli przepisy z gazet...najlepsze ma Claudia... prezentowany przepis na pizze pochodzi z tej gazety...

ciasto, bo ono jest tu królową, może być bazą dla różnych dodatków: pomidorów, szynki, salami, sera itp....kto co lubi...

kto wypróbuje ten pokocha...



Ciasto  (na 4 porcje)

10 g drożdży

250 g mąki 

100 ml maślanki

2łyżki oliwy



nadzienie 



4 cebule czerwone

100 g wędzonego boczku

150 g mozarelli

200 sera lazur 

50 g masła

sól , pieprz 



Drożdże mieszamy z 4 łyżkami ciepłej wody. Łączymy z mąką, maślanką i 1/2 łyżeczką soli. Wyrabiamy ciasto, aż będzie elastyczne. W czasie wyrabiania można podsypać mąką do czasu, gdy ciasto odchodzi i się nie klei. Ciasto rozwałkowujemy, wykładamy na blaszkę z pergaminem. Obkładamy nadzieniem: cebulą, boczkiem, i serami. Na koniec rozkładamy miejscami kawałkami masła oraz oprószamy solą i pieprzem. Zapiekamy ok. 10-15 min w 200 st. lub do momentu, gdy ciasto się zarumieni a ser rozpuści.



Smacznego!


sobota, 28 czerwca 2014

Jagodzianki


Pozostając w klimacie jagód, upiekłam jagodzianki, ale zanim przepis (znaleziony tutaj.)... opowiem historię (niektórzy już ja znają z  FB), jak to przy zakupie tych pięknych granatowych kuleczek, o mało nie ograbiłam sprzedawcy :-) a było to ...za górami za lasami...raczej, tylko za lasami....podczas wielkiego powrotu z długiego weekendu, zatrzymani przez zamknięty przejazd kolejowy, nadarzyła się okazja zakupu  jagód....myśląc, że mam kilka chwil (no przecież zawsze się stoi na przejazdach baaardzo długo...prawda?) spokojnie podeszłam, wybrałam słoik i przy płaceniu, tuż za moimi plecami śmignął pociąg, szlaban w górę i okrzyki zza kierownicy mojego męża: AAAAAnka wracaj!....dla dramaturgii chwili podkreślę, że za naszym autem stało już w kolejce ponad 30 samochodów :-) ...i tu w obłędzie, nie dość, że nie płacąc, to jeszcze z resztą i słoikiem owoców chciałam wracać do Męża...na szczęście, w tym całym zamieszaniu, Zbieracz mnie zatrzymał, zapłaciłam  i zdążyłam....nie ograbiłam i nie zablokowałam zbytnio przejazdu - nikt nie trąbił! ....dalsze 50 km spędziłam ze słoikiem - bez zakrętki -  między nogami, pełnym owoców lasu...czuwając, aby nic się nie wysypało, oraz obmyślaniem co tu upiec? ugotować? Lub ulepić? ...wyszły jagodzianki - 16 szt. ..część owoców zamrożona czeka na swoją kolej....



Składniki



500g mąki pszennej 

1,5 łyżeczki suszonych drożdży

szczypta soli

250 ml mleka

1 jajko

1/4 szklanki oleju

pół szklanki cukru

1 łyżeczka esencji waniliowej 



nadzienie



300 g jagód 

3 łyżki cukru 

1 łyżka mąki ziemniaczanej 



Mąkę, drożdże mieszamy. Dodajemy sól, mleko (dodałam zimne), jajko, olej, cukier i wanilię. Całość zagniatamy - można ręcznie, u mnie najpierw mikser z hakiem, potem ręczne zagniatanie, aż ciasto będzie gładkie. Odstawiamy na 1h do wyrośnięcia, podwojenia objętości, w ciepłe miejsce. Następnie  ciasto dzielimy na 16, równych, części. Z każdej części robimy placek, który faszerujemy przygotowanymi wcześniej jagodami, zlepiamy, jak pierogi. Na koniec formujemy owalne bułeczki. Odkładamy na blaszkę wyłożoną papierem, sklejeniem do dołu. Odstawiamy do wyrośnięcia na ok. 45 min. Wyrośnięte bułeczki pieczemy w 200 st - termoobieg - 15-20 min. Po wystudzeniu można polukrować...ja nie zdarzyłam :-) 



Smacznego!




Jagodowe lato

sobota, 26 kwietnia 2014

Drożdżówki z rabarbarem i marcepanem


Czas kiedy pojawiają się sezonowe przysmaki powoduje, że wpadam w "rutynę", czyli jem jeden rodzaj warzyw i owoców,  do czasu zakończenia zbiorów, póki na półkach nie pojawią się kolejne sezonowe "cudeńka".  Obecnie na targowych straganach królują rabarbar i szparagi...Poniżej przepis na  najbardziej klasyczne połączenie: rabarbar i ciasto drożdżowe. Według tej receptury można przygotować bułeczki z dżemem, serem lub innymi owocami…co tylko nam się zamarzy..


Składniki



450 g mąki (plus mąka do "podsypania")

100 g cukru

100g masła

2 jaja

250 ml mleka

25g drożdży

szczypta soli



0,5kg rabarbaru

3 łyżki cukru 

100 g marcepana (opcjonalnie)



Przygotowujemy rozczyn: kruszymy drożdże, mieszamy z łyżką cukru i trzema łyżkami ciepłego mleka. Pozostawiamy do wyrośnięcia ok. 30 min. Jajka ucieramy z cukrem. Do przesianej mąki dodajemy rozczyn, mleko, oraz masę jajeczną i sól. Zarabiamy ciasto. Gdy składniki się połączą dodajemy stopniowo roztopione, ciepłe masło. Wyrabiamy tak długo, aż stanie się pulchne, gładkie i lśniące i zacznie odstawać od ręki. (najpierw ciasto wyrabiam mikserem, by na końcu rozpocząć ugniatanie rękoma, wówczas posypuję mąkę, do czasu gdy ciasto się nie klei). Gotowe ciasto odstawiamy do wyrośnięcia, na ok. 1h. Rabarbar obieramy, kroimy w drobną kostkę, zasypujemy cukrem, odstawiamy na 15min. Odcedzamy z soku. wyrośnięte ciasto rozwałkowujemy na placek o kształcie prostokąta, smarujemy nadzieniem (rabarbar plus kawałki marcepana), zawijamy w rulon. Kroimy na kawałki i wykładamy na blaszkę do pieczenia. Odstawiamy do wyrośnięcia na min. 10-15 min. Pieczemy ok. 15-30 min w 170st na termoobiegu. Ostudzone drożdżówki możemy polukrować lub posypać cukrem pudrem 



Smacznego! 





niedziela, 29 grudnia 2013

Chleb z ziołami


Ostatnio kosztowałam go na grillu, w sierpniu, dowiedziałam się, że jest robiony w specjalnym urządzeniu, gdzie przygotowanie trwa....2 minuty :), tak mi smakował i się spodobał, że przystosowałam przepis, aby można było zrobić w tradycyjnych warunkach.

....dla mnie super dodatek na imprezie, najlepiej smakuje jeszcze lekko ciepły....z oliwkami, humusem, sosem tzatziki lub samodzielnie...
 
Ciasto

600 g mąki
300 g wody, letniej
40 g drożdży świeżych
½ łyżeczki cukru
2 łyżeczki soli
50 g oleju


Drożdże mieszamy z cukrem i łyżką wody. Odstawiamy do wyrośnięcia. Mąkę łączymy z pozostałą wodą, solą, olejem i wyrośniętymi drożdżami. Wyrabiamy na gładkie ciasto. Odstawiamy do wyrośnięcia na min 1 h.

 
Masło ziołowe

1 ząbek czosnku
60 - 80 g cebuli, przekrojonej na pół
5 łodyżek natki pietruszki, tylko liście
5 łodyżek bazylii, tylko liście
120 g masła, bardzo miękkiego, pokrojonego na kawałki
1 łyżeczka
soli


Czosnek, cebulę, pietruszkę i bazylię miksujemy na gładką masę. Dodajemy do miękkiego masła. Mieszamy, tak aby wszystkie składniki się połączyły. 



Wyrośnięte ciasto wałkujemy  na prostokąt. Smarujemy masłem. Kroimy w paski o szerokości ok 5 cm. Pasy składamy w harmonijkę i wykładamy do natłuszczonej tortownicy o średnicy 26. Odstawiamy na min 5 min. Tortownicę ustawiamy na blasze do pieczenia lub na folii aluminiowej (z tortownicy może wyciekać tłuszcz). Pieczemy ok  25 - 30 minut w temp. 200°C.



Smacznego!

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Paszteciki


Paszteciki na stole wigilijnym w mojej rodzinie są od zawsze :)...Kiedyś nie były moim ulubionym daniem....Choć tradycyjnie podajemy je do czystego barszczu...to przez resztę świąt jemy zamiast chleba....pychota :)...Mama musi ich zrobić ooograomną ilość, żeby jeszcze każdy otrzymał swoją "paczkę" do domu :)….wiadomo: od Mamy smakują najlepiej…


Składniki:

1kg mąki

1,5 kostki margaryny

180 g kwaśnej śmietany (w oryginalnym przepisie Mamy sprzed 30 lat :)jest  0,5 butelki kwaśnej śmietany)

3 jaja

100 g drożdży

szczypta soli


Nadzienie:

grzyby suszone, lub pieczarki,  (ok. 1kg) - najlepiej pomieszać

cebula

łyżka masła

olej

sól, pieprz



Grzyby suszone zalewamy wrzątkiem, pieczarki obieramy, kroimy w plasterki. Cebulę, kroimy w piórka podsmażamy na maśle, dodajemy pieczarki - dusimy, aż zmiękną. Na koniec dodajemy grzyby suszone z odrobina płynu, w którym miękły. Całość dusimy chwilę, następnie mielimy/blendujemy. Doprawiamy obficie solą i pieprzem. Odstawiamy do ostygnięcia. 

Drożdże rozpuszczamy w śmietanie, dodajemy pozostałe składniki i wyrabiamy na gładkie ciasto. Ciasto dzielimy na części, rozwałkowujemy na dość cienki placek, wykrawamy szklanką równe kółka, które faszerujemy grzybami, zlepiamy i odkładamy na blaszkę. Każdy pasztecik smarujemy jajkiem. 

Pieczemy w 180 st. aż będą złote. Zajadamy gdy ostygną.

Smacznego!





poniedziałek, 21 października 2013

Pizza ...inaczej, czyli placek przekąskowy 1975 :)


Kocham kuchnię włoską, kocham pizze, kocham stare książki kucharskie i stare przepisy... W trakcie lektury "Śniadania", o której pisałam tutaj, a która jest darem od Teściowej mojej Siostry, znalazłam przepis łączący wszystkie moje "miłości": placek przekąskowy....! szybki, łatwy i smaczny....



Składniki



300 g mąki

20 g drożdży

1 jajo

łyżka cukru

sól

pół szklanki mleka

50 g margaryny

gałka muszkatołowa

ketchup

150 g pieczarek

cebula

makrela wędzona 

papryka

ser żółty 



Drożdże i cukier rozprowadzamy w ciepłym mleku. Dodajemy do mąki wraz z jajem. Doprawiamy solą i gałką muszkatołową. Wyrabiamy ciasto i pod koniec dodajemy roztopioną margarynę. Ciasto jest elastyczne i miękkie. Rozwałkowujemy je na placek, przekładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Ciasto smarujemy ketchupem, na to układamy, obraną z ości i skóry, makrelę, podsmażone z cebulą pieczarki, paprykę, oraz starty ser. Całość zapiekamy ok. 20-30 min w 180 st. Podajemy pokrojone w kwadraty. 

Nam najlepiej smakowało z  chutney z mango:)



Smacznego! 






poniedziałek, 27 maja 2013

Drożdżówki....czyli drożdżówkowy zawrót głowy


W mojej rodzinie uwielbia się ciasta drożdżowe, co motywuje mnie do szukania nowych przepisów. Ostatnio zachwycił mnie przepis na najlepsze drożdżówki na świecie :), pochodzi on z tego bloga (znanego bardzo:)... Przekazuję dalej, polecam, nalegam na wypróbowanie. Drożdżówki są pyszne i miękkie jeszcze kilka dni (o ile zostaną). Ja  wyrabiam je z podwójnej ilości składników... były już z malinami oraz rabarbarem, teraz myślę  o nadzieniu z truskawek z kruszonką :)

Składniki

8 g drożdży instant (1 paczka)
250 ml mleka (lekko podgrzewam i rozpuszczam w nim masło)
100 g masła
1 cukier waniliowy
450 g mąki (może być więcej lub mniej tak, aby ciasto odchodziło od rąk)

100 g cukru
1/2 łyżeczki soli
120 g gotowanych, utłuczonych, zimnych ziemniaków


Drożdże, łyżkę cukru i  mąki łączymy z 3 łyżkami ciepłego mleka. Czkamy, aż zaczyn wyrośnie. Dodajemy wszystkie składniki, wyrabiamy na gładkie, sprężyste ciasto, które odkładamy, pod przykryciem, do wyrośnięcia przez ok. 1h. Następnie formujemy drożdżówki, nadziewamy je ulubionymi dodatkami, układamy na blaszce na ok. 15 min do wyrośnięcia. Przed włożeniem do pieca, smarujemy brzegi mlekiem. Pieczemy ok. 15-20 min w 180 st. aż będą złote.

Nadzienie 1

słoik malin
łyżka jogurtu naturalnego
łyżeczka cynamonu
łyżeczka mąki ziemniaczanej


Wszystkie składniki mieszamy. Nadzienie wykładamy na drożdżówki. 


Nadzienie 2

rabarbar 
cukier brązowy

Rabarbar obieramy, kroimy w kostkę, obsypujemy cukrem. Odstawiamy na ok. 30 min. Odsączonymi owocami nadziewamy drożdżówki. Całość posypujemy cukrem. 



Smacznego!



niedziela, 14 kwietnia 2013

"Europa" na talerzu, czyli idelany zestaw pinikiowy

Stało się - jest wiosna :)...najlepszy sposób uczczenia tego faktu to wysiłek i posiłek na świeżym powietrzu.  W tym celu naoliwiłam łańcuch w rowerze, nabyłam plecak z zastawą oraz przygotowałam idealny zestaw piknikowy, w którego skład wchodzą: włoska focaccia z oliwkami, polski kurczak pieczony, greckie: sałatka  i sos tzatziki, a na deser: angielskie muffiny z czekoladą. Tak przygotowana ruszyłam wraz z mężem i przyjaciółmi nad Strzeszynek...było super :)



Foccacia 

Składniki:

350 g mąki
1/2 łyżeczki soli  
8 g suszonych drożdży
250 ml letniej wody 
2 łyżki oliwy z oliwek 
100 g pokrojonych oliwek 
sól i rozmaryn do posypania

Mąkę, sól, drożdże przesiewamy do miski, dodajemy oliwę oraz wodę. całość zagniatamy na miękkie ciasto, które przekładamy do miski wysmarowanej oliwą. Odstawiamy w ciepłe miejsce na 1 1/2 godziny. Po tym czasie wyrabiamy kilka minut ponownie, dodajemy oliwki, wyrabiamy. ciasto wykładamy na blaszkę z pergaminem. Formujemy jeden  chleb, lub kilka mniejszych. W placku robimy palcami zagłębienia. Całość posypujemy solą i rozmarynem. Odstawiamy na 30 min do wyrośnięcia. Następnie pieczemy w 190stC przez 20-25min, aż cisto się zarumieni. 
Najlepiej smakuje maczane w oliwie z oliwek :)





Muffiny z czekoladą

375g mąki 
2 łyżeczki proszku do pieczenia
125 g cukru pudru
200 g czekolady (ja miałam biała i mleczną)
2 łyżeczki startej skórki z cytryny - czyli dwie cytryny; (ja użyłam starta skórkę z jednej cytryny i sok z połówki)
375 ml mleka
160 g stopionego masła
płatki migdałowe

W jednej misce łączymy: mąkę, proszek do pieczenia, cukier, posiekaną czekoladę, skórkę z cytryny. W drugiej misce mieszamy jajka i mleko. Masę dodajemy do miski z sypkimi składnikami dodając roztopione masło. Szybko mieszamy aby połaczyc składniki. Ciasto wykładamy do foremki wyłożonej papierowymi papilotkami. Każdą muffinkę posypujemy płatkami migdałowymi. Pieczemy ok 25/30 min w piekarniku rozgrzanym do 200 st.



Smacznego!

PS: mimo pogody i wiosny przecież,  wzbudzaliśmy naszym piknikowym kocem duże zainteresowanie osób spacerujących nad jeziorem:)


 

niedziela, 20 stycznia 2013

Pizza i tiramisu, czyli bella Italia


Słoneczna Italia to moja pierwsza miłość kulinarna i podróżnicza. Niezapomniany dla mnie smak pizzy jedzonej na placu w Sienie. Poranne cappuccino na piazza we Florencji, czy najdroższe, niebiańskie, spaghetti jedzone w Rzymie :)....Z każdej podróży przywożę regionalne specjały, choć można je kupić w dobrze zaopatrzonym markecie, nic nie smakuje tak jak własna zdobycz, tu: oliwę, ser parmezan, limoncello, likier amaretto.
Dziś w moim włoskim menu: pizza oraz tiramisu.



Pizza*

Ciasto
pół kostki drożdży (50g)
1 łyżeczka cukru 
250 mil letniej wody
350 g mąki 
1 łyżeczka soli
1 łyżka oliwy z oliwek 

Drożdże, cukier oraz 50 ml wody łączymy i odstawiamy na ok. 15 min. Do mąki z solą dodajemy oliwę, resztę wody oraz zaczyn drożdżowy. Ciasto wyrabiamy. Gdyby się kleiło dosypujemy mąki i wyrabiamy aż stanie się gładkie. Ciasto wkładamy do miski, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na ok. 30 min. Wyrośnięte ciasto ponownie chwilę zagniatamy i rozwałkowujemy na cienki placek. Można zrobić jedną dużą pizzę lub kilka mniejszych. 

Sosy

ze świeżych pomidorów 

cebula
pomidory w puszce ( w trakcie sezonu oczywiście świeże)
przecier pomidorowy 
ząbek czosnku
1 łyżka cukru brązowego
liść laurowy
sól, pieprz, suszone oregano, lub mieszanka ziół do kuchni włoskiej 

Cebulę siekamy drobno, podsmażamy razem z brązowym cukrem, aż będzie złota. Dodajemy pomidory, przecier, czosnek oraz przyprawy. Całość najpierw zagotowujemy, potem dusimy na wolnym ogniu ok. 30 min. 
Sos nadaje się również jako dodatek do makaronu. Można go przechowywać w zamkniętym pojemniku ok. 1 tygodnia,. 

z suszonych pomidorów

klika suszonych pomidorów (ja dałam 5)
jedne filecik anchois (opcjonalnie)
garść startego parmezanu 

Wszystkie składniki blendujemy i sos gotowy 

Wierzch 



pieczarki
pomidorki koktajlowe
salami
kiełbaska frankfurterka
oliwki
suszone pomidory
mozarella
parmezan 
rukola 

W pizzy najlepsze jest to, że można na niej ułożyć wszystko co się lubi. Ja moje ciasto podzieliłam na pół.

Wystudzonym sosem ze świeżych pomidorów równomiernie pokrywamy pizzę. Na część wykładamy podsmażone pieczarki, salami, przekrojone na pół pomidorki koktajlowe oraz pokrojoną w plasterki frankfurterkę. 
Druga połowę pokrywamy sosem z suszonych pomidorów, na sos wykładamy  pokrojone czarne oliwki, suszone pomidory oraz ser mascarpone w małych porcjach. Całą pizzę posypujemy parmezanem  i mozarellą
Pieczemy w nagrzanym do 200st. piekarniku 20-25 min. 
Na pokrojoną pizzę możną położyć świeżą rukolę, smakuje wybornie. 






Tiramisu
  
250 g serka mascarpone
150 g śmietanki 30%
biszkopty
1/5 łyżki cukru pudru
filiżanka kawy espresso
kieliszek likieru amaretto
kakao do przybrania 

Śmietankę ubijamy. Serek ucieramy z cukrem pudrem. Do masy dodajemy stopniowo ubita śmietankę.  Do przestudzonej kawy dodajemy likier. Biszkopty maczamy w kawie i wykładamy w naczyniu. Na warstwę biszkoptów kładziemy warstwę kremu, następnie kolejno biszkopty i krem. Całość posypujemy kakao. Wstawiamy do lodówki na kilka godzin. 






Smacznego! 

* przepis na ciasto do pizzy pochodzi z książki "kuchnia włoska.  klasyczne i nowoczesne dania." 

piątek, 4 stycznia 2013

BLINY


Bliny to przysmak mojego dzieciństwa. Jadaliśmy je u Babci Wandy na niedzielne śniadanie. 
Obecnie robione od święta :) Bardzo, bardzo dietetyczne :-) 
Podajemy je ze śmietaną i masłem lub z jajkiem smażonym i bekonem....

Składniki:

1l maślanki
0,5 kostki drożdży
mąka (najlepiej taka do wypieków drożdżowych)
1 łyżeczka sody 
1 1/2 łyżeczka soli
2 średnie ziemniaki

Całość przyrządzamy w wysokim garnku lub misce. Drożdże rozrabiamy ze szklanką maślanki, potem dodajemy mąkę i maślankę, tak aby ciasto było gęste jak śmietana. Wyrabiamy, drewniana łyżką, do czasu aż pojawią się pęcherzyki. Ciasto odstawiamy do wyrośnięcia przynajmniej na 3 h, a najlepiej na cała noc. Do wyrośniętego ciasta dodajemy 2 starte ziemniaki oraz sodę i sól rozpuszczone w 2 łyżkach letniej wody. Całość ponownie wyrabiamy i dostawimy na ok. 1h. Bliny smażymy po kilka minut z każdej strony pod przykryciem. Podajemy od razu.

Smacznego!








sobota, 3 listopada 2012

ciasto drożdżowe Babci Wandy


Pierwszą osobą, która uczyła mnie gotowania była Babcia Wanda. 

To do niej jechałam (rowerem J) ze świeżo upieczonym ciastem, aby wydala opinię czy jest smaczne…
Babcia zdradziła mi przepis na ciasto drożdżowe, które zawsze wyrasta…i najlepiej smakuje ze szklanką mleka …

Składniki:

zaczyn: 
1 szklanka mleka
3/4 kostki drożdży 
1 łyżka cukru 

1/2 kostki masła
3 jaja
1/2 szklanki cukru
1/2 szklanki kwaśnej śmietany 
mąki tyle, aż będzie "odchodzić od ręki" (ok.1kg)

Robimy zaczyn: do pokruszonych drożdży dodajemy cukier i lekko podgrzane mleko. Mieszamy do połączenia się składników. Odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia ok. 20 min.





Następnie do wyrośniętego zaczynu dodajemy wszystkie składniki i wyrabiamy ciasto. Odstawiamy ponownie do wyrośnięcia aż podwoi swoją objętość.




Wykładamy na blachę i posypujemy kruszonką*. Pieczemy ok. 40-50 min w 180 st. C. aż będzie rumiane.


Smacznego!
*Przepisu an kruszonkę nie podam bo robię "na oko" : msło+mąka+cukier puder ..:)